Sprawdziliśmy 59 stron firm z Rzeszowa, Lublina i Krosna. Cztery na pięć ładują się za wolno

Przetestowaliśmy strony 59 gabinetów fizjoterapii i firm budowlanych z trzech miast. Tylko 20% z nich ładuje główną treść w czasie, który Google uznaje za akceptowalny. Piętnaście stron potrzebuje na to ponad dziesięciu sekund. Rekordzista – 51,6 sekundy.

Jedna trzecia sprawdzonych firm nie ma na stronie numeru telefonu, w który da się kliknąć na komórce. W branżach, w których telefon jest podstawową drogą kontaktu z klientem.

Poniżej pełne wyniki, metodologia i lista pięciu błędów, które powtarzały się najczęściej.

Jak przeprowadziliśmy ten przegląd

Wybraliśmy dwie branże usługowe obecne we wszystkich trzech miastach: fizjoterapię i rehabilitację oraz firmy budowlane i remontowe. W obu klient trafia do firmy przez wyszukiwarkę i w obu decyzja zapada szybko.

Firmy wybieraliśmy z Map Google, biorąc kolejne wyniki dla zapytań o daną branżę w danym mieście. Z zestawienia wypadły te, które nie mają strony internetowej – prowadzą wyłącznie profil na Facebooku lub Instagramie. Dlatego liczby w miastach nie są równe: Krosno 16 firm, Rzeszów 21, Lublin 22. Wszystkie wyniki podajemy w procentach, żeby różnica w liczebności nie zniekształcała porównania.

  • Każdą stronę sprawdziliśmy w PageSpeed Insights w wersji mobilnej, bo w tych branżach większość ruchu lokalnego to telefon.
  • Notowaliśmy: wynik ogólny, LCP, CLS, obecność ważnego certyfikatu SSL, poprawność wyświetlania na telefonie, klikalność numeru telefonu, widoczność polityki prywatności oraz użyty system zarządzania treścią.

Trzech stron nie udało się zmierzyć. Jedna była zablokowana dla narzędzi pomiarowych, jednej PageSpeed nie potrafił przetworzyć mimo że działała, a jedna – gabinet fizjoterapii w Krośnie – nie działała w ogóle, bo nie został opłacony hosting.

Wyniki ogólne

Mediana wyniku wydajności: 61 na 100. Nie katastrofa, ale też nie poziom, przy którym można powiedzieć, że strona nie przeszkadza w sprzedaży. Rozkład jest bardziej wymowny niż sama mediana.

Rozkład wyników wydajności 56 stron Wynik słaby od 0 do 49: 14 stron. Do poprawy od 50 do 89: 38 stron. Dobry od 90 do 100: 4 strony. 14 38 4 0-49 50-89 90-100 słaby do poprawy dobry Liczba stron. Pomiar mobilny, PageSpeed Insights, wrzesień 2026. n = 56.

Cztery strony na 56 osiągnęły wynik dobry. Siedem procent.

Czas ładowania to jedyny realny problem

Google przyjmuje, że główna treść strony powinna pojawić się w ciągu 2,5 sekundy. Mieści się w tym progu 11 z 56 sprawdzonych stron.

Czas ładowania głównej treści (LCP) na 56 stronach Do 2,5 sekundy: 11 stron. Od 2,5 do 5 sekund: 18 stron. Od 5 do 10 sekund: 12 stron. Powyżej 10 sekund: 15 stron. 11 18 12 15 do 2,5 s 2,5-5 s 5-10 s ponad 10 s w normie Google Liczba stron. Google przyjmuje 2,5 s jako granicę akceptowalną. Najgorszy zmierzony wynik: 51,6 s.

Dla porównania: stabilność układu strony jest w porządku u 91% badanych. Elementy nie skaczą, przyciski nie uciekają spod palca. Problemem nie jest to, jak strony są zbudowane wizualnie – tylko to, ile ważą i jak długo się wczytują.

To ważna obserwacja, bo oznacza, że w większości przypadków nie trzeba budować strony od nowa. Wystarczy optymalizacja.

Cztery kryteria podstawowe

Poza szybkością sprawdziliśmy cztery rzeczy, które w lokalnej firmie usługowej decydują o tym, czy odwiedzający zamieni się w klienta.

Cztery kryteria podstawowe – odsetek stron spełniających Poprawny viewport: 91 procent. Ważny certyfikat SSL: 84 procent. Klikalny numer telefonu: 68 procent. Widoczna polityka prywatności: 61 procent. Poprawny viewport Ważny certyfikat SSL Klikalny telefon Polityka prywatności 91% 84% 68% 61% Odsetek stron spełniających kryterium. Kolorem wyróżniono dwa najsłabsze wyniki.

Rzeszów, Lublin, Krosno – czy miasto ma znaczenie?

Nie ma. I to jest wynik sam w sobie.

Mediana wyniku wydajności w trzech miastach Krosno 62,5 punktów przy 16 firmach. Rzeszów 58 punktów przy 21 firmach. Lublin 64 punkty przy 22 firmach. Próg dobrego wyniku to 90 punktów – żadne miasto się do niego nie zbliża. próg dobrego wyniku: 90 Krosno Rzeszów Lublin 62,5 58 64 Mediana wyniku PageSpeed Insights. Krosno n=16, Rzeszów n=21, Lublin n=22. Różnice mieszczą się w granicach błędu przy tej liczebności próby.

Różnice są, ale przy takiej liczebności próby nie da się na ich podstawie twierdzić, że w którymś mieście strony są lepsze. Kilka punktów mediany to szum, nie zjawisko. Uczciwy wniosek brzmi: w Rzeszowie, Lublinie i Krośnie sytuacja wygląda tak samo – i tak samo słabo.

Ciekawszy okazał się podział na branże. Strony gabinetów mają medianę wyniku 66 i medianę LCP 4,1 sekundy, firmy budowlane odpowiednio 59 i 6,5 sekundy. Gabinety wypadają lepiej, bo ich strony są zwykle mniejsze i mają mniej zdjęć. Strony firm budowlanych częściej zawierają rozbudowane galerie realizacji – i to właśnie one najczęściej odpowiadają za czas ładowania.

Pięć błędów, które powtarzały się najczęściej

1. Nieskompresowane zdjęcia

Przyczyna numer jeden i praktycznie jedyna w przypadku stron z wynikiem poniżej 50. Zdjęcie z aparatu wrzucone bezpośrednio do galerii waży kilka megabajtów. Dziesięć takich zdjęć na stronie głównej to strona, która na telefonie w zasięgu LTE ładuje się kilkanaście sekund.

Naprawa jest tania i nie wymaga przebudowy: kompresja, format WebP, wczytywanie zdjęć dopiero przy przewijaniu.

2. Brak klikalnego numeru telefonu

32% sprawdzonych stron nie ma numeru, w który da się kliknąć na komórce. Numer jest – wpisany jako zwykły tekst albo, w kilku przypadkach, wklejony jako obrazek.

To najdroższy błąd w całym zestawieniu. Klient, który znalazł gabinet na telefonie i chce zadzwonić, musi zapamiętać dziewięć cyfr i przepisać je do klawiatury. Część tego nie zrobi. W Rzeszowie problem dotyczy 40% firm – najwięcej z trzech miast.

3. Brak polityki prywatności

39% stron nie ma widocznej polityki prywatności. W Rzeszowie – 55%. To nie jest kwestia estetyki. Każdy formularz kontaktowy zbiera dane osobowe, a RODO wymaga poinformowania, kto je przetwarza i na jakiej podstawie. Kilka stron miało formularz i zgodę odsyłającą do polityki, której nie ma pod wskazanym adresem.

4. Brak ważnego certyfikatu SSL

16% stron działa bez ważnego SSL. Przeglądarka pokazuje wtedy ostrzeżenie o niezabezpieczonym połączeniu – przy stronie gabinetu medycznego to komunikat, który potrafi zamknąć sprawę, zanim ktokolwiek przeczyta ofertę. Certyfikat kosztuje od stu złotych rocznie, a u wielu dostawców hostingu jest w cenie.

5. Strona, za którą nikt nie zapłacił

Jeden przypadek, ale wart osobnego punktu: gabinet fizjoterapii w Krośnie ma opłaconą domenę i nieopłacony hosting. Adres istnieje, wizytówka w Google kieruje do niego klientów, a pod adresem nie ma nic.

To nie jest niedbalstwo. To jest to, co się dzieje, gdy nikt nie pilnuje strony, a właściciel prowadzi firmę i ma na głowie ważniejsze rzeczy. Przypomnienie o płatności trafiło na maila, którego nikt nie sprawdza od dwóch lat.

Czego te liczby NIE mówią

Tylko 20% badanych stron ma w Google dane o rzeczywistych użytkownikach. Google zbiera je automatycznie od osób odwiedzających witrynę, ale dopiero wtedy, gdy ruchu jest wystarczająco dużo. Pozostałe 80% stron takich danych nie ma.

To nie znaczy, że nikt tam nie wchodzi. Znaczy, że ruch jest na tyle mały, że nie przekracza progu pomiarowego Google – i że dla czterech na pięć tych firm strona internetowa nie jest kanałem, przez który przychodzą klienci.

Można to czytać dwojako. Albo jako dowód, że w tych branżach strona nie ma znaczenia. Albo jako informację, że jest to najmniej wykorzystany kanał w całej okolicy – bo skoro prawie nikt nie ma tam ruchu, to prawie nikt o ten ruch nie walczy.

Ile firma traci na wolnej stronie?

Nie policzymy tego z naszych danych – nie mamy dostępu do statystyk sprzedaży badanych firm i nie będziemy udawać, że mamy. Ale mechanizm jest prosty i nie wymaga badań.

Klient szukający fizjoterapeuty w Krośnie otwiera trzy pierwsze wyniki jeden po drugim. Ta, która wczyta się pierwsza, dostaje jego uwagę. Pozostałe dwie dostają zamknięcie karty.

To działa też w drugą stronę, wolniej, ale trwale: czas ładowania jest jednym z czynników rankingowych Google. Strona, która ładuje się piętnaście sekund, ma trudniej w wynikach wyszukiwania niż identyczna treściowo strona ładująca się dwie.

Jak sprawdzić własną stronę w pięć minut

  1. Wejdź na pagespeed.web.dev, wklej adres swojej strony i przełącz na zakładkę mobilną. Interesuje Cię wynik ogólny i wartość LCP.
  2. Otwórz stronę na własnym telefonie, przy wyłączonym Wi-Fi. Policz, ile trwa, zanim zobaczysz treść. Jeśli więcej niż trzy sekundy – masz problem, którego nie widać na komputerze w biurze.
  3. Na tym samym telefonie spróbuj kliknąć w swój numer telefonu. Jeśli nic się nie dzieje, popraw to w pierwszej kolejności. To poprawka na dziesięć minut.
  4. Sprawdź, czy w pasku adresu jest kłódka i czy w stopce jest działający link do polityki prywatności.

Jeśli wyniki Cię zaniepokoiły – napisz, sprawdzimy stronę bezpłatnie i powiemy, czy wystarczy optymalizacja, czy problem jest głębiej.

Metodologia i ograniczenia

Poniżej wszystko, co ogranicza wnioski z tego przeglądu. Piszemy o tym otwarcie, bo dane bez opisanych ograniczeń są mało warte.

  • To nie jest badanie reprezentatywne. Od 16 do 22 firm na miasto to za mało, żeby mówić o reprezentatywności rynku. To przegląd, sonda – pokazuje skalę zjawiska, nie mierzy go dokładnie.
  • Próba jest zawyżona. Firmy braliśmy z czołówki wyników w Mapach Google, a te są zwykle prowadzone staranniej niż średnia. Realna sytuacja w regionie jest prawdopodobnie gorsza niż to, co pokazują nasze liczby.
  • Z zestawienia wypadły firmy bez strony internetowej. Sprawdzaliśmy wyłącznie te, które stronę mają. Firmy prowadzące działalność wyłącznie przez Facebooka lub Instagrama nie są tu w ogóle uwzględnione – a jest ich sporo.
  • Wszystkie firmy w zestawieniu mają wizytówkę Google, ale to wynika ze sposobu doboru próby, a nie z ich zaradności – braliśmy je właśnie z Map. Nie traktujemy tego jako wyniku.
  • Pomiar to jedna chwila. PageSpeed Insights mierzy stan w momencie testu. Chwilowe obciążenie serwera mogło zaniżyć pojedyncze wyniki.
  • Część danych to pomiar laboratoryjny. Tam, gdzie Google nie zbierał danych o rzeczywistych użytkownikach – czyli w 80% przypadków – wartości pochodzą z symulacji na przeciętnym urządzeniu i łączu.
  • Nie publikujemy wyników poszczególnych firm. Zestawienie służy pokazaniu skali problemu, nie wytykaniu konkretnych przedsiębiorstw. Jeśli jesteś właścicielem jednej z badanych firm i chcesz poznać swój wynik – napisz, prześlemy go.
  • Pomiary wykonano we wrześniu 2026.

Co z tym zrobić

Trzy wnioski z tego zestawienia, w kolejności od najtańszego.

  • Sprawdź klikalność telefonu jeszcze dziś. To dziesięć minut pracy i dotyczy jednej trzeciej firm w regionie.
  • Skompresuj zdjęcia. W większości badanych przypadków to jedyna przyczyna słabego wyniku. Nie trzeba przebudowywać strony – 91% badanych witryn ma poprawną strukturę i stabilny układ.
  • Ustal, kto pilnuje strony. Historia z nieopłaconym hostingiem nie jest wyjątkiem, tylko skrajną wersją reguły: strona zostawiona sama sobie po wdrożeniu psuje się powoli i niezauważalnie.

Zobacz, na czym polega stała opieka nad stroną lub sprawdź, ile realnie kosztuje utrzymanie strony.

Jeśli prowadzisz firmę w Rzeszowie, Krośnie lub Lublinie i chcesz wiedzieć, jak Twoja strona wypada na tle konkurencji – odezwij się.

Maciej Brzana zajmuje się obsługą stron opartych na WordPressie, zapewniając profesjonalne wsparcie i bezpieczeństwo witryn.

O autorze:

Maciej Brzana

Twórca stron internetowych, właściciel Kreation Studio

Strony internetowe robię od ponad 15 lat. Odbieram telefon, kiedy coś przestaje działać. Bez pośredników i bez przekazywania projektu dalej.

Podobne wpisy