Ile kosztuje strona internetowa w 2026? Realne widełki dla małej firmy

Strona dla małej firmy kosztuje w 2026 roku od 2 400 do 6 500 zł netto, zależnie od liczby podstron i funkcji. Do tego dochodzi utrzymanie: od 250 zł rocznie za domenę i hosting. Poniżej pokazuję, co dokładnie przesuwa cenę w górę i gdzie kończy się każdy przedział.

Ile kosztuje strona internetowa – krótka odpowiedź

Trzy liczby, od których zacząć:

  • od 2 400 zł netto – wizytówka albo landing page, jedna strona lub kilka podstron
  • od 4 200 zł netto – strona firmowa z ofertą, podstronami usług i formularzami
  • od 6 500 zł netto – strona rozbudowana: więcej podstron, własne funkcje, integracje

Ceny netto, VAT 23% dochodzi osobno. To nie są widełki rynkowe wyciągnięte z cudzych cenników – to ceny, po których sam pracuję, i cały ten tekst tłumaczy, skąd się biorą.

Rozpiętość między 2 400 a 6 500 zł nie bierze się z tego, że jedna strona jest „ładniejsza”. Bierze się z liczby godzin i z tego, ile rzeczy trzeba zaprojektować od zera zamiast złożyć z gotowych elementów.

Trzy realne przedziały cenowe

Wizytówka i landing page – od 2 400 zł netto

Jedna strona albo kilka podstron: kto jesteś, co robisz, jak się skontaktować. Formularz, mapa, dane firmy, podstawowa optymalizacja pod Google.

Taka strona ma jedno zadanie – dać człowiekowi, który już trafił na Twoją nazwę, powód do telefonu. Sprawdza się u jednoosobowych firm usługowych i jako strona pod kampanię reklamową.

Czego w tej cenie nie ma: rozbudowanego bloga, wielu wersji językowych, systemu rezerwacji.

Strona firmowa – od 4 200 zł netto

Osobne podstrony dla każdej usługi, strona o firmie, kontakt, formularze dopasowane do tego, co chcesz wiedzieć o kliencie. Tutaj zaczyna się praca na treści: każda podstrona usługowa musi odpowiadać na inne pytanie i celować w inną frazę w wyszukiwarce.

To jest przedział, w którym mieści się większość małych firm – i ten, w którym strona zaczyna przynosić zapytania sama z siebie, a nie tylko potwierdzać, że firma istnieje.

Strona rozbudowana – od 6 500 zł netto

Kilkanaście lub więcej podstron, własne typy treści (katalog produktów bez sklepu, baza realizacji, kalendarz wydarzeń), integracje z systemami, które już masz – rezerwacje, newsletter, CRM.

Powyżej tej kwoty cena przestaje zależeć od liczby podstron, a zaczyna od tego, ile rzeczy trzeba napisać od zera. Sklep internetowy to osobna rozmowa i osobny cennik – ceny sklepów rozpisałem tutaj.

Osiem rzeczy, które realnie podnoszą cenę

Kiedy dostajesz wycenę wyższą, niż się spodziewałeś, prawie zawsze stoi za tym któraś z tych pozycji.

1. Liczba podstron. Każda dodatkowa podstrona to 350 zł. Nie dlatego, że trzeba wkleić tekst – dlatego, że trzeba ją zaprojektować, opisać meta tagami i wpiąć w strukturę linkowania.

2. Teksty. Jeśli nie masz treści, ktoś musi je napisać. Redakcja tekstów to od 120 zł za podstronę. To pozycja, którą klienci najczęściej wykreślają z wyceny, a potem wdrożenie stoi trzy tygodnie, bo teksty nie przychodzą.

3. Druga wersja językowa. Od 35 do 50 procent ceny bazowej, nie dwadzieścia. Druga wersja to druga struktura serwisu, druga wersja każdej podstrony, osobne meta tagi i osobne pozycjonowanie – tłumaczenie jest najmniejszą częścią tej pracy.

4. Blog. Od 600 zł za system kategorii, tagów i szablonu wpisu. Sam blog jest tani; drogi jest dopiero ktoś, kto go prowadzi.

5. Indywidualny projekt zamiast układu z biblioteki. Klikalna makieta to od 1 200 zł jako osobna usługa – i odliczam ją od ceny wdrożenia, jeśli robimy stronę. Makieta ma sens, gdy decyzję podejmuje więcej niż jedna osoba i trzeba się dogadać, zanim ktokolwiek napisze linijkę kodu.

6. Integracje. Rezerwacja terminów, płatności, przesłanie danych do systemu, z którego już korzystasz. Każda integracja to osobne godziny i osobne testy.

7. Funkcja, której nie ma w żadnej wtyczce. Integracja podłącza coś, co już istnieje. Czasem jednak rzeczy po prostu nie ma – wyszukiwarki z konkretną logiką filtrowania, kalkulatora liczącego po Twoich zasadach, raportu w formacie, którego wymaga od Ciebie przepis. Wtedy ktoś musi to napisać, przetestować i utrzymać. To pozycja, która najczęściej wypycha wycenę powyżej najwyższego pakietu.

8. Poprawki ponad dwie tury. Dwie tury mieszczą się w cenie pakietu. Kolejne rozliczam po 150 zł netto za godzinę. Tu warto rozróżnić poprawkę od nowej funkcji: zmiana koloru przycisku to poprawka, dodanie kalkulatora w połowie projektu to nowy zakres.

Dwa wdrożenia – na co poszły pieniądze

Tu zaczyna się część, której nie ma w cenniku. Dwa projekty z Rzeszowa, dwie różne przyczyny wysokiej ceny.

AsCad – sprzedaż hurtowa i detaliczna w jednym sklepie

Zamówienia przychodziły mailem i ktoś przepisywał je ręcznie. Do tego firmy nie było widać w wyszukiwarce.

Zakres: kilkanaście podstron, koszyk obsługujący jednocześnie hurt i detal, indywidualny projekt, integracja z płatnościami online i kurierem DHL.
Orientacyjnie: 6 500 zł netto.

Cenę podniosły tu integracje, nie liczba podstron. Dwie ścieżki zakupowe w jednym sklepie znaczą podwójną logikę cen i rabatów – inne warunki widzi firma kupująca na fakturę, inne klient detaliczny. Do tego każde podpięcie zewnętrznego systemu – płatności, kurier – trzeba przetestować na realnym zamówieniu, nie tylko skonfigurować.

Sklepy rozliczam według osobnego cennika, bo zakres pracy jest inny niż przy stronie.

Zobacz pełne case study AsCad →

Inwestycja deweloperska – wyszukiwarka mieszkań

Deweloper wysyłał zainteresowanym PDF ze specyfikacją i cenami. Każda zmiana ceny albo sprzedane mieszkanie znaczyły nowy plik i kolejną turę maili.

Zakres: interaktywna wyszukiwarka mieszkań, historia cen, bieżąca dostępność, raportowanie danych wymagane przepisami.
Orientacyjnie: 6 900 zł netto.

To przykład odwrotnego mechanizmu niż poprzedni. Tu nie było czego integrować – wyszukiwarkę mieszkań z historią cen trzeba napisać od zera, bo gotowa wtyczka nie zna wymogów, które deweloperów obowiązują od 2025 roku. Dlatego cena przekracza najwyższy pakiet: nie dlatego, że strona jest duża, tylko dlatego, że jedna jej funkcja nie istniała wcześniej.

Zobacz pełne case study tej inwestycji →

Dlaczego darmowa strona wychodzi najdrożej

Znajomy, który „zna się na stronach”, zrobi ją za darmo albo za 500 zł. Rachunek przychodzi później i składa się z trzech pozycji.

Pierwsza: nie masz dostępu. Hasła zostały u znajomego, domena jest zarejestrowana na jego dane, hosting na jego koncie. Przy pierwszej kłótni albo przy jego przeprowadzce do innego miasta zostajesz z adresem, którego nie kontrolujesz.

Druga: nikt tego nie aktualizuje. WordPress bez aktualizacji łapie infekcję w kilka miesięcy. Usunięcie złośliwego kodu to kilka do kilkunastu godzin pracy – przy stawce 150 zł netto za godzinę więcej niż rok opieki.

Trzecia: strona nie robi tego, po co powstała. Nie ma struktury pod wyszukiwarkę, formularz trafia do skrzynki, której nikt nie czyta, a na telefonie rozjeżdża się układ. Płacisz zero i dostajesz zero zapytań.

Pełny rachunek – z rozpisanymi kosztami przez trzydzieści sześć miesięcy – opisałem w tekście o ukrytych kosztach taniej strony.

Co płacisz po wdrożeniu

Strona to koszt jednorazowy plus opłaty roczne. Te drugie są niskie, ale nie zerowe:

PozycjaKoszt roczny netto
Domenaod 120 zł
Hostingod 130 zł
Certyfikat SSL0 zł (Let’s Encrypt) lub od 100 zł za komercyjny
Minimum250 zł

To wariant, w którym sam pilnujesz aktualizacji i kopii zapasowych. Jeśli wolisz to komuś oddać, abonament opieki zaczyna się od 207 zł miesięcznie w planie rocznym – co dokładnie obejmuje, rozpisałem na osobnej stronie.

Pełne rozbicie wszystkich kosztów utrzymania, razem z trzema scenariuszami do porównania, znajdziesz tutaj.

Ile trwa realizacja

Landing page albo prosta wizytówka: od 3 do 10 dni roboczych. Rozbudowana strona firmowa: od 2 do 4 tygodni.

Te terminy zakładają jedno – że materiały przychodzą na czas. W praktyce najdłużej czeka się nie na pracę projektową, tylko na teksty, zdjęcia i decyzje po stronie klienta. Jeśli masz treści gotowe przed startem, skracasz realizację o połowę.

Czy cena zależy od miasta?

Sama praca kosztuje tyle samo w Rzeszowie, co w Krakowie – pracuję zdalnie i nie doliczam dojazdu do wyceny. Różni się za to konkurencja i to, czego klienci w danym mieście oczekują w standardzie.

Rozpisałem to osobno dla kilku rynków:

Jeśli dopiero wybierasz wykonawcę, przydać się może lista pytań, które warto zadać przed podpisaniem umowy.

Najczęstsze pytania

Czy w cenie są domena i hosting?

Nie. Rozliczam je osobno, żebyś miał je na swoje dane i mógł w każdej chwili odejść z własną stroną. Mogę je kupić i skonfigurować za Ciebie.

Czy mogę sam edytować stronę?

Tak. Strony robię na WordPressie i po wdrożeniu dostajesz dostęp do panelu plus krótkie szkolenie. Zmiana tekstu czy zdjęcia nie wymaga mojego udziału ani faktury.

Ile kosztuje przebudowa istniejącej strony?

Tyle samo co nowa, czasem mniej – zależy, ile da się przenieść. Jeśli masz teksty i zdjęcia, oszczędzasz na dwóch największych pozycjach.

Czy dostanę fakturę VAT?

Tak, prowadzę jednoosobową działalność i jestem czynnym podatnikiem VAT. Podane ceny są netto.

Co jeśli nie mam tekstów ani zdjęć?

Teksty redaguję od 120 zł za podstronę. Zdjęcia robię sam – fotografia to moja druga działalność, więc sesję firmową możemy zrobić przy okazji wdrożenia.

Maciej Brzana zajmuje się obsługą stron opartych na WordPressie, zapewniając profesjonalne wsparcie i bezpieczeństwo witryn.

O autorze:

Maciej Brzana

Twórca stron internetowych, właściciel Kreation Studio

Strony internetowe robię od ponad 15 lat. Odbieram telefon, kiedy coś przestaje działać. Bez pośredników i bez przekazywania projektu dalej.

Podobne wpisy